Jest to chora, chyba najbardziej niezdrowa sytuacja, jeśli chodzi o związki małżeńskie jednak w sumie w stu procentach prawdziwa, chociaż w sumie wolałbym żeby był to film fantasy. Często jest tak że para dwojga dorosłych ludzi nie rozumie się i po prostu nadchodzi czas gdy wszystkie więzi po prostu wygasają, jednak każdy wie że nigdy nie wygaśnie samoistnie więź życia, czyli łączące parę potomstwo. I tutaj właśnie rodzi się związek a raczej jego kontynuacja, dla tak zwanego dobra dzieci. Jest to złe bo jednak relacje między partnerami ciągle ulegają pogorszeniu, a co gorsza dzieci to widzą i świetnie wyczuwają sytuację, jednak względnie wszystko wygląda dobrze.
Mieszkanie pod jednym dachem tylko ku uciesze dzieci nie jest jednak na dłuższą metę dobrym rozwiązaniem i może przysporzyć wielu problemów. Robie teatru z własnego życia nie jest czymś fajnym, a udawanie przed dziećmi fikcyjnych zachowań często kończy się brutalnym przebudzeniem, gdy dziecko otwarcie informuje nas że nie chce byśmy dalej przed nim grali.
Copyright @ 2010 Małżeństwo